góry, Góry Opawskie, Główny Szlak Sudecki, KZKG RP, Sudety

Przednia Kopa i Średnia Kopa w Górach Opawskich

16.08.2019r.

logo KZKG RPDzień drugi w Górach Opawskich i plany na odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego z Jarnołtówka do Głuchołaz. W jedną stronę to 11 km. Powrót planujemy tą samą trasą więc mamy do przejścia ponad 20 km.

Po drodze Średnia Kopa i Przednia Kopa – szczyty zaliczane do Korony Gór Opawskich KZKG RP.

Wychodzimy z centrum (ile można tak nazwać okolice jedynego sklepu we wsi) Jarnołtówka i kierujemy się w stronę kościoła, zgodnie z czerwonym szlakiem. Mijamy cmentarz i idziemy drogą, aż do miejscowości (przysiółka) Skowronków.

Kościół w Jarnołtówku

Potem między polami uprawnymi dochodzimy do lasu.

Biskupia Kopa za plecami

Idziemy wśród drzew do zabudowań. Po około 3 km docieramy do głównej drogi z Głuchołaz do czeskiej miejscowości Zlate Hory, skręcamy w prawo, a po 100 m zaraz w lewo.

Asfalt

Przed nami 3 km odcinek szosą bez pobocza. Może ruch samochodowy nie jest bardzo duży, ale długa i prosta droga skutkuje prędkością co nie jest już do końca bezpieczne. Jest też duszno, co przy wędrówce asfaltem jakoś dodatkowo męczy. Wędrówka jest trochę nużąca, wokół pola, potem las, ale w końcu docieramy do Podlesia.

Asfaltem do Podlesia

Po prawej stronie mijamy kościółek i zostawiamy już asfalt – wchodzimy na leśną ścieżkę i tak już będzie do samych Głuchołaz.

Podlesie kościół

Trasa całkiem przyjemna i niewymagająca, jednak w oddali słyszymy grzmoty – jednak ten upał coś zwiastuje. Tutaj trzeba pilnować szlaku. Tuż przed Przełęczą 505 skręca on ostro w lewo – między drzewami – i można to przeoczyć.

Przełęcz 505

Docieramy do pierwszego z dzisiejszych szczytów – Średnia Kopa, a raczej miejsca Pod Średnią Kopą (myślałam, że główny szczyt nie jest oznaczony i dopiero po czasie dowiedziałam się, że należy iść kawałek w głąb lasu).

Pod Średnią Kopą

Idziemy dalej czerwonym szlakiem i zaraz po wyjściu spośród gęstych krzewów dopada nas deszcz – krótki ale intensywny. Szybkim marszobiegiem docieramy na Przednią Kopę, gdzie niestety ani schronisko, ani wieża widokowa nie są dostępne dla turystów. Trwa remont, podobno już od lat, także nie wiadomo kiedy się skończy, no ale póki co nie ma się gdzie zatrzymać więc idziemy dalej.

Przednia Kopa w deszczu

Znowu zaczyna padać i nad głowami coraz bliżej słychać burzę. „Puszczamy się” w dół i biegiem pokonujemy (jak się okazało później) zejście szlakiem żółtym. Czerwony szlak szedł dalej prosto, my niepostrzeżenie skręciliśmy w prawo na żółty. Ale to nic. Na skrzyżowaniu Pod Przednią Kopą wybieramy niebieski szlak w kierunku Głuchołaz, a po 300m wracamy na czerwony szlak, który łączy się z niebieskim na Górze Chrobrego. Stąd do miasta już naprawdę niedaleko.

Do dzielnicy Zdrój docieramy trochę mokrzy, ale na szczęście burza przeszła i nawet deszcz przestał padać. Idąc dalej czerwonym szlakiem, już miastem, docieramy na Rynek. W końcu można trochę odpocząć i przede wszystkim przebrać się.

Pogoda była dalej niepewna więc stwierdziliśmy, że wracamy inną trasą. Niestety tylko szlak czerwony prowadzi do Jarnołtówka ale można iść „za drogą” skracając trasę o połowę. I tak z Głuchołaz przez Kaszubską Kolonię i Konradów, bocznymi drogami, doszliśmy do Skowronkowa, gdzie rano przecinaliśmy drogę idą szlakiem czerwonym. Teraz idziemy w odwrotnym kierunku “wydeptaną rano ścieżką” i docieramy do punktu wyjścia.

Pomimo burzy i deszczu dzień był udany. Na szlaku kilka osób więc pomimo wędrówki można trochę odpocząć:)
                                                  Mapa pokazuje tylko przejście w jedna stronę. Powrót był poza szlakiem.

 

Może Ci się spodobać ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *