góry, Góry Złote, KZKG RP, Sudety

Jawornik Wielki

19.06.2019r.

Ostatni dzień miał być wisienką na torcie w Koronie Gór Złotych – Jawornik Wielki i Ptasznik. Niestety okoliczności spowodowały, że z dwóch brakujących szczytów jeden dalej jest do zdobycia.

Na Ptasznik wrócimy innym razem, teraz szybkie wyjście na Jawornik Wielki.

Podjeżdżamy samochodem na Przełęcz Jaworową, a dokładniej na parking przy Przełęczy (zaraz przy głównej drodze). Przechodzimy na druga stronę i początkowo żółtym, a potem czerwonym szlakiem idziemy w kierunku szczytu. To szybkie wejście – tabliczki pokazują 40 min ale jak już nie raz się okazało, te najszybsze i najłatwiejsze szlaki okazują się być najtrudniejszymi, no i tutaj też tak było.

Szlak na Jawornik Wielki

Patrząc pod nogi na wylegujące się w słońcu żmije nie zauważyliśmy, kiedy szlak odbił w lewo.

Droga na Jawornik Wielki

Szliśmy dalej prosto i kiedy nie widziałam żadnych oznaczeń zaczęłam się trochę niepokoić. Nie było sensu wracać. Po pierwsze nie wiedzieliśmy czy faktycznie zgubiliśmy szlak czy po prostu nie ma chwilowych oznaczeń, po drugie nie wiedzieliśmy ile musielibyśmy się wracać. Nie ukrywam, że w tym momencie pomógł telefon, który wskazał, że idziemy w miarę dobrze bo za chwilę powinniśmy wejść na szlak żółty idący z przeciwnego kierunku właśnie na Jawornik Wlk. Szlak faktycznie zaraz się ukazał ale jakoś prowadził nas po krzakach. To dopiero była przeprawa. W ostatni dzień urlopu nadrobiłam niepodrapane nogi w dwie minuty. Ale nie ma co, najważniejsze że weszliśmy na oznakowaną już z każdej strony ścieżkę i po kilku metrach byliśmy na szczycie.

Wieża widokowa nie za wysoka ale jest więc można zobaczyć coś więcej niż konary drzew.

Panorama z Jawornika Wielkiego

Jawornik Wielki

Schodziliśmy już prawidłowo i nawet wychwyciliśmy moment, gdzie zaszliśmy za daleko. No cóż, bywa i tak:D wstyd ale nikomu się nie przyznaliśmy hehe.

I To tyle jeśli chodzi o Góry Bialskie i Złote. Następnym razem uderzamy w kolejne pasma Sudetów.

 

 

Może Ci się spodobać ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *